Weronika to młoda mama dwójki malutkich dzieci. Trenerka fitness i fizjoterapeuta, kiedyś baletnica. Do 8. miesiąca ciąży prowadziła zajęcia ruchowe w klubie fitness, co niektórych przerażało, a innych wprawiało w podziw. Prowadzi blog fit-and-kid.blogspot.com oraz szkolenia i zajęcia dla mam, które chcą być aktywne po porodzie i w czasie opieki nad małym dzieckiem. Ale nie tylko. Na początku kwietnia rozpoczęła projekt metamorfoz z grupą 27 kobiet, mieszkanek Banina, Gdyni i okolic.
 
Odchudzanie, bycie „fit”, zdrowe odżywianie – to hasła, które każdy z nas zna. Czy to moda, która przeminie, czy zmiana myślenia, która zaprocentuje w kolejnych pokoleniach ? Rozmowę przeprowadziła Beata Pudyszak.
 
 
Beata Pudyszak: Skąd się wziął pomysł metamorfoz?
 
Weronika Perec–Staśkiewicz : Cała historia zaczęła się od tego, że jak zaszłam w drugą ciążę, przerażała mnie zmiana figury. Pamiętałam, ile czasu zajął mi powrót do formy po pierwszym dziecku. Jestem po klasie baletowej, więc zmiana sylwetki była i jest dla mnie trudnym tematem.
Pracując jako trener, stworzyłam ten projekt początkowo dla siebie. Potem stwierdziłam, że skoro ja mogę stworzyć program dla siebie, to na tej podstawie wymyślę taki, który zadziała dla innych osób. Swoim pomysłem podzieliłam się z managerem klubu fitness S7, Marcinem Włodarczykiem, któremu przypadł on do gustu.
Początkowo nie myśleliśmy o wprowadzaniu suplementów, ale ponieważ sama je stosuję, uznałam, że warto. Aby nie wykluczyć osób, które nie będą mogły kupić suplementów, pozyskałam sponsora, firmę WellU. Suplementacja jest też formą nagrody dla uczestniczek za wysiłek włożony w treningi i utrzymanie diety, co dodatkowo motywuje panie do pracy. A od strony diety współpracujemy z dietetykiem Mileną Florko i psychodietetykiem Anną Kotwicą.
 
Beata: Co to za projekt? 
 
Weronika: Sam projekt powstał na bazie moich wcześniejszych doświadczeń, ponieważ przez cały okres studiów pracowałam w ośrodku, który zajmował się profesjonalnie odchudzaniem osób.
Tam takie projekty robiliśmy w wakacje i zawsze trwały one około 2 tygodni. Wiadomo, że były dużo bardziej wycieńczające dla organizmu. W tym projekcie nie ma takiej możliwości, aby mieć kontrolę od rana do wieczora na uczestnikami. Natomiast tamto doświadczenie stało się bazą do stworzenia programu „Bikini Body 3/6” - połączonego z dietą i treningami w grupie oraz samodzielnie w domu.  
 
Beata: Co oznacza ‘3 na 6’ w tytule?
 
Weronika: To znaczy, że trwa program trwa 3 miesiące i obejmuje 6 treningów tygodniowo. 
 
Beata: Sporo pracy czeka was i wasze uczestniczki. Co jest dla was głównym celem projektu?
 
Weronika: Zmiana stylu życia. Poza zmianą sylwetki uczymy Panie nowego myślenia. Podczas pracy z kobietami dostrzegłam, że ich głównym problemem nie jest „waga”, ale zmiana myślenia, nastawienia. One dopiero w trakcie pracy ze mną zmieniały podejście do siebie i do życia tak naprawdę. Znam je od pewnego czasu, a nie sądziłam, że problem utraty wagi nie leży gdzieś w błędzie treningowym czy w diecie, tylko właśnie siedzi „w środku”. I dzięki stworzeniu grupy uczestniczki same się wspierają i ukierunkowują na zmianę stylu życia . To już teraz widać - rzadko któraś mówi, że czegoś nie może, nie da rady, wręcz przeciwnie… Nawet dzisiaj były panie, które przyszły, pomimo słabszej formy. Cały czas ćwiczą, cały czas to robią i chcą robić, bo wiedzą, że mają za sobą grupę osób, dzięki której dotrą do samego końca. 
 
Beata: A dlaczego aż trzy miesiące?
 
Weronika: Ponieważ w ciągu tych 3 miesięcy jesteśmy w stanie zmienić ich myślenie. To jednak trochę trwa zanim z tego twardego dysku, który mamy w sobie coś się wykasuje i w to miejsce wgra coś nowego. Dlatego trwa to 3 miesiące, żeby miało sens i zostało naturalnie utrwalone, a nie wymuszone. 

Fatal error: Call to undefined function print_my_free_btn() in /home/provita/domains/drupal/modules/php/php.module(80) : eval()'d code on line 28