Zdążyć przed operacją.

Siła działania tego peptydowego drinku jest tak potężna, że aż trudno uwierzyć. A jednak! Działa i może okazać się ratunkiem dla wielu osób z kwalifikacjami operacyjnymi w zakresie problemów narządu ruchu. Już od ośmiu miesięcy przyglądam się różnym przypadkom, które z medycznego punktu widzenia mają tylko jedno wskazanie: OPERACJA. Cykl zabiegów masażu leczniczego i wsparcie Nutrivi może jednak to zmienić. Najbardziej świeży przykład. W czwartek pojawił się u nas po miesięcznej nieobecności pacjent, który przeszedł cykl zabiegów masażu leczniczego z terapią manualną. Starszy pan, około siedemdziesiątki. Odcinek lędźwiowy kręgosłupa w bardzo złym stanie. Dyskopatia wielopoziomowa. Zapalenie nerwu kulszowego i udowego jednocześnie. Ból spoczynkowy i w trakcie poruszania się. Nie pomagały już nawet najsilniejsze prochy przeciwbólowe i przeciwzapalne. Zasugerowałem jeszcze w trakcie cyklu zabiegowego żeby zaczął pić Nutrivi.

Po zakończeniu  zabiegów masażu leczniczego ( nie mylić z masażem  SPA ), w lepszym stanie zniknął na miesiąc.  Kiedy się pojawił promieniował radością.

Tak dobrze to nie czułem się już od lat - powiedział na powitanie. Bóle kręgosłupa ustąpiły, zniknął uciążliwy ból kończyny. Mógł bez problemów się poruszać i nie miał już trudności przy porannym wstawaniu. O prochach już dawno zapomniał. Pije Nutrivi raz dziennie jedną saszetkę. Poprosiłem więc, żeby zwiększył dawkę do dwóch na kolejny miesiąc. Czy uda się w jego przypadku uciec przed operacją? Miejmy nadzieję, tym bardziej, że w realiach naszej służby zdrowia termin operacji przewidziany jest dopiero za pół roku. Mamy więc czas i jesteśmy dobrej myśli.

Dla zainteresowanych osób, tych z problemami i tych, którzy zajmują się rehabilitacją

i masażem leczniczym proponuję zapoznać się osobiście z tym produktem, który być może uchroni wiele osób od widma operacji.

Zapraszam na  stronę: WellU

Chętnie udzielę również osobistej porady. Kontakt do mnie uzyskasz pod dzwoniąc na numer 793 58 68 78

Proszę, powołaj się na  provita.pl

Zbigniew Dąbrowski